Z Innsbrucka w eter po polsku

Joanna / Dall-e (SI)

W Innsbrucku można posłuchać radia po polsku w audycjach nadawanych przez freirad. Jest to niekomercyjne radio (bez reklam), finansowane głównie z darowizn i składek członkowskich. Audycje są prowadzone przez entuzjastów radiowych wspieranych przez zawodowców. Wśród prowadzących są osoby wielojęzyczne, także polskojęzyczne.

Można wyszukać ten kanał w radio, posłuchać bieżących audycji przez Internet lub skorzystać z internetowego archiwum by delektować się polskimi audycjami.

FREIfenster: Polka na zagraniczu

W wielojęzycznej audycji pojawiają się rozmowy Martyny z Polkami, których można posłuchać w trakcie emisji na antelnie radiowej lub w dowlnym czasie na kanale Spotify. Martyna rozmawiała też z osobami z naszej społeczności.

Lot po swoje

Zapraszam Was do świata damskich skoków narciarskich. W każdy czwarty piątek miesiąca przedstawię nietuzinkowe historie o drodze na szczyt nie zawsze usłanej różami, walce o swoje miejsce w męskim świecie, a także kobiecej solidarności i fair play. W mojej audycji opowiem o kobietach, które dzięki odwadze i determinacji wzniosły na wyższy poziom dyscyplinę zarezerwowaną tylko dla mężczyzn. Te dwa światy wciąż dzieli nie tylko odmienna budowa kombinezonu. Co jeszcze? Posłuchajcie sami

Góry kultury

Mieszkasz w Innsbrucku i lubisz kulturę, ale nie wiesz, co akurat warto zobaczyć w kinie? Na jaki koncert się wybrać? Jaką obejrzeć wystawę? Czego posłuchać? W każdą drugą środę miesiąca przedstawiam subiektywną selekcję najciekawszych wydarzeń kulturalnych z Innsbrucku i okolic. A to wszystko po polsku! Interesujące filmy, koncerty, wystawy czy festiwale…

Lista przekrojów

Przekrojowa podróż po polskiej, alternatywnej scenie muzycznej. Od szant na Północy po miłość do gór na Południu; od akustycznych ballad po ciężkie brzmienia gitar i hiphopowe beaty – polska scena muzyki alternatywnej ma wiele do zaoferowania każdemu*j bez względu na upodobania muzyczne…

Pocztówki z Polski i Austrii

Przesyłamy nasze muzyczne pocztówki z obu krajów. Ta mieszanka obejmuje szeroką gamę gatunków, które odzwierciedlają nasze gusta muzyczne, w tym pop, disco polo, muzykę klasyczną i ludową, ale także artystów, którym poświęca się mniej uwagi. Każdy odcinek ma określony temat przewodni, w którym Paul gra muzykę niemieckojęzyczną, najlepiej z Tyrolu i Austrii. Ola prezentuje muzykę polską, głównie alternatywną...

Radio Freirad

Ku pamięci zmarłych Polaków

W dniu Święta Zmarłych, na cmentarzach w Innsbrucku oraz w Hallu w Tyrolu, oddano hołd pamięci polskim ofiarom nazistowskiego reżimu. Osobom, które zostały zmuszone do pracy przymusowej w Rzeszy. Tradycyjnie, w imieniu Ambasady Polskiej w Wiedniu, wieńce złożył Konsul Honorowy Eugen Sprenger. Znicze na grobach zapłonęły dzięki zaangażowaniu przedstawicieli społeczności polskiej oraz osób, które sympatyzują z naszym krajem. Cieszy nas fakt, że polskie groby odwiedzane są przez większą liczbę osób, jak również to, że być może ktoś skorzystał z naszych wskazówek, by tam dotrzeć.

Miś uszatek?

Ostatnio pod urzędem miejskim w Innsbrucku można spotkać nietypowego petenta. Siedzi cierpliwie pod urzędem i czeka. Nawet nie narzeka, jak mieszkańcy nie zważając na jego obecność, wchodzą do urzędu, by  załatwić swoje sprawy. Najwidoczniej jest przyzwyczajony, że swoje trzeba odczekać. 😉

Wydał nam się znajomy, zapewne przez to swoje klapnięte uszko. Jednak zagadywany, nie chciał opowiadać, ani o swoich korzeniach, ani o celu swego oczekiwania. Może komuś uda się coś więcej z niego wyciągnąć, a zwłaszcza dowiedzieć się czy faktycznie jest on Misiem Uszatkiem.

Archiwalni polskojęzyczni studenci

W tym roku Uniwersytet w Innsbrucku obchodzi swój 350 jubileusz, warto więc przyjrzeć się polskim śladom na tejże uczelni. Okazuje się, że od wieków studiowali tu polskojęzyczni studenci. W ubiegłych stuleciach najbardziej międzynarodową i wielojęzyczną bracią studencką szczycił się wydział teologiczny, gdzie językiem wykładowym była wówczas łacina. Informacje o studentach sprzed wieków można odszukać w uniwersyteckim archiwum.

Dość długo wpisy studentów były zdecentralizowane i prowadzone w formie papierowej. Wpisy archiwalne pogrupowane są semestrami i wydziałami. Stanowią one oryginalne źródło informacji.  Dla każdego studenta przeznaczona była jedna strona obejmująca dane osobowe oraz przedmioty, w których brał on udział. Wśród danych osobowych są również informacje o kraju pochodzenia, języku ojczystym, ewentualnie też o uczelni macierzystej. Jako, że wpisy, które miałam okazję przeglądać były z okresu zaborów często język polski widniał jako ojczysty, lecz krajem pochodzenia był jeden z krajów zaborców.
Przykładowy wpis widnieje na zdjęciu obok.

Wpisy studenckie zostały opracowane w rejestrach studentów pogrupowanych latami i wydziałami. Studentom nadane zostały numery identyfikacyjne i zebrane informacje o całym okresie ich studiowania. Ponadto w rejestrach można znaleźć indeksy nazwisk, miejscowości pochodzenia oraz uczelni macierzystych. Rejestry zostały opracowane jeszcze przed okresem digitalizacji i wymagały żmudnej pracy z licznymi kartotekami. Obecnie są one dostępne tylko w formie papierowej.
Przykładowy wpis w rejestrze widnieje na zdjęciu poniżej.

Przeglądając wpisy i rejestry natknęłam się na wielu polskojęzycznych studentów. Obecnie systematyczne badanie tych danych wymagałoby poświęcenia wielu godzin spędzonych w archiwum. Może kiedyś dane te zostają zdigitalizowane i można będzie w łatwy sposób wyciągnąć z nich interesujące statystyki.

Polak u Kapucynów

Jak wspomniałam na stronie z polskimi śladami w Tyrolu, również u OO. Kapucynów znajdują się dzieła Marcina Teofilowicza. Jak się okazało, niegdyś obrazy ołtarzowe jego autorstwa, zostały zabezpieczone podczas II Wojny Światowej w klasztorze, kiedy to kościół przerobiony został na magazyn. Prawdopodobnie od tego czasu nigdy już nie wróciły do kościoła.

Obecnie trzy obrazy Teofilowicza zdobią pierwsze piętro krużganku okalającego dziedziniec. Dzieła te są zachowane w bardzo dobrym stanie, mimo, że nie były konserwowane.

Jeden z nich przedstawia Feliksa z Kantalicjo w nietypowym ujęciu z Jezusem na rękach. Ten święty Kapucyn na ogół przedstawiany jest z żebraczym workiem na chleb.

Drugi z obrazów przedstawia Antoniego z Padwy z panoramą Innsbrucka. Miasto w tamtych czasach wyglądało inaczej niż obecnie, gdyż między innymi otaczały miasto mury obronne z bramą wjazdową.

Feliks z Kantalicjo (c) Kapuzinerprovinz Österreich-Südtirol

Antoni z Padwy (c) Kapuzinerprovinz Österreich-Südtirol

Tomasz Acerbis (c) Kapuzinerprovinz Österreich-Südtirol

Trzeci obraz, to najstarszy wizerunek Tomasza Acerbisa. Jest on przypisywany Teofilowiczowi. Choć obraz nie jest podpisany, to na jego kopii znajdują się inicjały Teofilowicza. Dodatkowo w roku śmierci Tomasza Acerbisa Marcin Teofilowicz przebywał i tworzył w Innsbrucku. Opierając się na tych faktach historycy sztuki przypuszczają, że to dzieło Teofilowicza.

Obraz znajduje się w przyległym korytarzu, gdzie niegdyś mieściła się cela Tomasza z Olery. Za tamtych czasów okna cel zakonników wychodziły na dziedziniec i okno celi Tomasza Acebisa, jako jedyne, zostało zachowane w ówczesnych wymiarach.

Podziękowania

Chciałyśmy serdecznie podziękować Pani Miriam Trojer, archiwistce zakonu Kapucynów w Austrii i Tyrolu Południowym za umożliwienie nam obejrzenia obrazów, wspólnego odwiedzenia biblioteki z ciekawymi starymi księgami, za ciekawą rozmowę oraz opowieść o tym jak polscy zakonnikach zasilili zakon Kapucynów.

Zdjęcia umieszczone na tej stronie są objęte prawami autorskimi i nie wolno ich publikować bez zgody archiwum oo. Kapucynów.

Danksagung

Wir bedanken uns herzlich bei der Frau Miriam Trojer , der Provinzarchivarin des zentralen Provinzarchives der Kapuziner Österreich-Südtirol, für ihre Zeit, ein interessantes Gespräch und Hilfsbereitschaft.

Die Reproduktionen wurden mit der Zustimmung des Zentralen Provinzarchives der Kapuziner Österreich-Südtirol veröffentlicht. Reproduktions- und Verwertungsrechte bleiben Eigentum des Archivs und werden nur für eine Veröffentlichung auf der mowa.tirol Seite eingeräumt.

Kaplica Mariacka Polaka

Jak wspomniałam na stronie z polskimi śladami w Tyrolu, Kaplica Mariacka (niem. Marienoratorium) przy kościele dworskim (niem. Hofkirche) zawiera obrazy Marcina Teofilowicza. Okazało się, że cała część ołtarzowa kaplicy zdobiona jest licznymi obrazami tego artysty. Są tam cztery, dużych rozmiarów obrazy ścienne oraz malowidła pokrywające sufit.

Za Die Kunstdenkmäler der Stadt Innsbruck – Die Hofbauten: obrazy ścienne przedstawiają sceny z życia Marii (od lewej): Zwiastowanie PańskieNawiedzenie Najświętszej Maryi Panny, Narodziny Chrystusa oraz Objawienie Pańskie. Malowidła sufitowe przedstawiają (od lewej): Zmartwychwstanie Jezusa,  Wniebowstąpienie PańskieZesłanie Ducha Świętego, Wniebowzięcie oraz Ukoronowanie Najświętszej Maryji Panny.  Malowidło w cenralnej cześci sufitu przedstawia Boga Ojca z amorkami

Kaplica znajduje się w głębi prezbiterium, za oszkloną  drewnianą przybudówką znajdującą się na lewej ścianie naprzeciw organów, tzw. chórem książęcym (niem. Fürstenchor). W głębi za przybudówką i na jej wysokości widać okno wchodzące na kaplicę. Dojście do samej kaplicy prowadzi przez pomieszczenia koło zakrystii zimowej. Kaplica, choć formalnie należy do kraju związkowego Tyrol, jest regularnie używanym obiektem sakralnym przez pobliski zakon Franciszkanów i nie jest udostępniona do publicznego zwiedzania.

Dzięki uprzejmości kustosza muzeum, pana Karla Bergera, mogłyśmy zwiedzić zarówno chór książęcy jak i Kaplicę Mariacką. Kustosz udzielił nam wielu ciekawych informacji i wskazał źródła oraz osoby, które mogą nam pomóc w dalszym tropieniu polskich śladów w Tyrolu.
Dowiedziałyśmy się też, że w muzeum są również przedmioty użytku codziennego pochodzące ze Śląska. Ponadto okazało się, nie jesteśmy pierwszymi zainteresowanymi deanonimiacją Cymbarki. Kwestia oznaczenia posągów, jak również innych obiektów w kościele dworskim, była już poruszana wielokrotnie i nie jest możliwa ze względu na zachowanie integralności zabytku, jak również jego sakralną użyteczność.

Danksagung

Wir danken herzlich Herrn Karl Berger , dem Leiter des Tiroler Volkskunstmuseums für seine Zeit, Informationen und Hilfsbereitschaft. Die Privatführung war für uns eine großartige Möglichkeit, die Bilder von Martin Theophil Polak anzuschauen und zu fotografieren. Wir danken auch für weitere Tipps und Informationsquellen, die uns auf der Suche nach polnischen Spuren in Tirol weiterhelfen können.

Posąg Cymbarki Mazowieckiej

Orszak

W poniższym tekście opisane są posągi w kościele dworskim stanowiących orszak pożegnalny Maximiliana I, wśród nich znajduje się posąg piastowskiej księżniczki Cymbarki Mazowieckiej. Posągów jest 28, w tym 20 mężczyzn i 8 kobiet. Numeracja posągów jest taka jak w artykule Wikipedii w języku angielskim wymieniającym wszystkie postacie: od lewej strony ołtarza w prawo (2,1,3,4) i dalej wzdłuż nawy po prawej (5-16), a potem po lewej z powrotem do ołtarza (17-28).

Oryginalnie cesarz planował jeszcze liczniejszy orszak pożegnalny, w którym miało być 40 posągów ponadnaturalnej wielkości (opisanych w tym artykule) oraz 100 mniejszych posągów świętych oraz popiersia cesarzy rzymskich (ustawionych obecnie na łuku tęczowym pomiędzy nawą główną, a prezbiterium). Projekt ten był czasochłonny i kosztowny.  Ostatecznie, w skromniejszej postaci, został zamknięty przez wnuka cesarza.

Pokrewieństwa

Centralną postacią wśród posągów jest Maximilian I, którego posąg znajduje się na kenotafie. Większość postaci przedstawionych na posągach (23/28) jest powiązana z cesarzem więzami pokrewieństwa, pozostałe postacie (5/28) w orszaku miały dodać mu chwały będąc wielkimi władcami bądź krzewicielami chrześcijaństwa. Przykładowo, legendarny Król Artur (nr 9) jest w orszaku jako, że cesarz  uważał się za ostatniego średniowiecznego rycerza.

Na podstawie relacji pomiędzy postaciami przedstawionymi na posągach można zbudować graf ich powiązań genealogicznych. Jako, że anglojęzyczny spis posągów był kompletny, graf jest również w języku angielskiej z linkami przy imionach prowadzącymi do anglojęzycznych opisów postaci.

Identyfikacja

Większość posągów (24/28) stoi na cokołach i opatrzona jest w tablice z ich imionami, rodami i tytułami.

Początkowo (1513-1517, nr 5, 26, 27, 28) posągi kobiece w nie były umieszczane na cokołach, gdyż stabilność posągom zapewniały długie do ziemi suknie i w takiej postaci lepiej pasowały do wizji orszaku pogrzebowego jaką miał Maximilian I. Dopiero cztery późniejsze rzeźby (1522-1530, nr 1, 6, 7, 25) opatrzono cokołami jak i tablicami. Większość tablic została najprawdopodobniej dodana w późniejszym okresie, a tylko nieliczne są wkomponowane w cokoły.

W sumie tablic nie posiada pięć posągów. Jeden posąg mężczyzny (20), który stoi co prawda na cokole, jest on jednak mocno zdobionym i trudno byłoby przymocować tablicę nie oszpecając przy tym cokołu. Pozostałe cztery posągi, to posągi kobiet z wcześniejszego okresu stojące bezpośrednio na posadzce.

Większość posągów (24/28) posiada herby rodowe. Nie posiadają ich obie małżonki Maximiliana I (26, 7) oraz jego wujek (8 ? sprawdzić), a przy dziadku (3) i ojcu (4) pierwszej żony umieszczony jest jeden herb.

Pozornie anonimowe postacie, to Cymbarka Mazowiecka (5), Albert IV Habsburg (20), Maria Burgundzka (26), Elżbieta Tyrolska (27) oraz Kunegunda Habsburżanka (28). Z tych posągów tylko Maria Burgundzka (26, pierwsza żona) nie posiada ani herbu ani tablicy, pozostałe posągi mają herby rodowe, co umożliwia ich identyfikację przynajmniej przez znawców heraldyki. Warto podkreślić, że wszystkie posągi można o wiele łatwiej zidentyfikować korzystając ze spisu umieszczonego w broszurze dostępnej w muzeum lub słuchając dostępnego tamże nagrania (audioguide).

Opis posągu

Barwny opis wyglądu i zarys powstania posągu Cymbarki jest zaczerpnięty z tekstu Stanisława Szymańskiego p.t. „Wokół Cymbarki” opublikowanego w Notatkach Płockich 3/9, 12-18s z 1958.

Księżna z Płockiego Mazowasza pełna gotyckiej impresji w całej postaci i wyrazie twarzy, przy egzotycznym nakryciu głowy, zbliżonym do kształtów tureckiego turbanu, zwanym wówczas “punt”, różni się nieco od pozostałych figur. Draperia szat modelowanych w czerwieniącym tonie miedzi podkreśla nie tylko zalety warsztatu, ale i piękność kobiecych kształtów. Po mistrzowsku wypracowana twarz księżnej, swobodnie wysuwające się z ramion linie szyi oraz wspaniale oddana partia biustu ze zwisającym na nim łańcuchem kosztowności, oddychają swobodą rzemiosła i sztuki. Piękno i realizm wyrazu w rzeźbie napełniają podziwem. Cymbarka jest bodaj czy nie najpiękniejszą postacią wśród rzeźb innsbruckiego grobowca i postacią, która zwraca uwagę miłośników jak i znawców sztuki.

Praca przy modelu rzeźby rozpoczęta w marcu 1513 roku, postępowała dość szybko. Pierwsze roboty odlewnicze wykonano przy nakryciu głowy oraz lewej ręki, aby następnie w roku 1516 mógł mistrz Gilg Sesselschreiber przystąpić do realizacji głównej partii posągu. Dzieła dokonali jednak wiosną tego roku jego synowie.

Figura Cymbarki wysokości 231 cm odlana w metalu, przez warsztat Sesselschreibera w Mühlau koło Innsbrucka jest nie tylko pięknym dziełem sztuki i ujmującym świadectwem urody kobiecej, ale także pomnikiem żywych kontaktów średniowiecznego Innsbrucka i Tyrolu z nadwiślanym mazowieckim Płockiem i odległą Polską.

Na jednej ze stron znalazłam nietypowe ujęcia kilku posągów, w tym Cymbarki.

Deanonimizacja

Możliwość deanonimizacji posągów jak i innych eksponatów muzealnych rozbija się o zachowanie integralności kościoła dworskiego jako zabytku oraz jego użytkowania jako obiektu sakralnego. Po wstępnych rozmowach z pracownicą muzeum oraz później z jego kustoszem okazało się, że od lat były podejmowane bezskuteczne próby oznaczenia obiektów.

Pszczółki: Cymbarka Mazowiecka

Poszykiwanie głów królewskich…

Po raz kolejny zapraszamy na spotkanie pszczółek. Tym razem wybierzemy się na wycieczkę do Kościoła Dworskiego (Hofkirche) i będziemy szukać tam polskich śladów. Poznamy postać Cymburki Mazowieckiej oraz innych wielkich władców, których „czarne postacie” (ponadnaturalnej wielkości  odlewy z brązu)  ozdabiają grobowiec cesarza Maksymiliana I.

Dla dzieci, które będą uczestniczyły tego samego dnia w zajęciach z języka polskiego istnieje możliwość pozostawienia ich pod naszą opieką od godziny 10 do 15. W tym wypadku prosimy o zaopatrzenie dzieci we własny prowiant.

Grupa docelowa: dzieci w wieku szkolnym.

Ilość miejsc jest ograniczona. W przypadku większej ilości zgłoszeń niż liczba miejsc, pierwszeństwo mają dzieci rodzin ze stowarzyszenia.

Termin zgłoszeń: do piątku, 25 maja

Termin warsztatów: niedziela, 27 maja 2018, 13:00-15:00

Miejsce: Hofkirche, Universitätsstrasse 2, 6020 Innsbruck

Osoba kontaktowa: Agnieszka

Relacja zdjęciowa z warsztatów